Zachęcaj robotników i zarząd, by szukali u siebie pomocy i poparcia

Wybacz ludziom to, że działają we własnym interesie. Postaraj się dowiedzieć czegoś o wartościach cenionych w drugiej grupie i uczyń wysiłek, by potraktować je jako uzasadnione przekonania, a nie coś, co można parodiować.

Spraw, by granice, które dzielą obie grupy, stały się bardziej płynne. Daj członkom związków zawodowych możliwość kształcenia się i zajmowania stanowisk kierowniczych. Zachęcaj pracowników do awansu.

Udzielaj informacji. W sensie najbardziej podstawowym oznacza to dzielenie się z ludźmi wszystkim, co sam wiesz. Kiedy obie grupy okłamują się nawzajem, nie ma, oczywiście, możliwości współdziałania. Włącz przedstawicieli robotników do procesu planowania i pozwól, by zabierali głos na temat zadań przedsiębiorstwa.

Zachęcaj robotników i zarząd, by szukali u siebie pomocy i poparcia. Stwórz możliwość pozytywnego porozumienia, zamiast organizować zebrania po to, by zażegnać konflikty. Ludzie, którzy należą do tego samego stada, pomagają sobie nawzajem.

Skoncentruj się na potrzebie obrony przed ludźmi z zewnątrz, a nie z wewnątrz. Podsycaj przekonanie, że rywalizować należy z innymi przedsiębiorstwami, nie zaś we własnej kompanii. Podkreślaj fakt, że każdy odniesie jakąś korzyść z dobrej sytuacji przedsiębiorstwa.

System podziału na robotników i zarząd w większości przedsiębiorstw załamuje się na poziomie menedżerów najniższego szczebla i majstrów. Są to stanowiska, których ludzie nie zajmują z wyboru. Mogą spodziewać się tylko przykrości i braku zaufania. Majster może przyjąć swoje stanowisko z powodu skłonności do poświęceń, wiary w ideały związkowe albo chęci pomagania innym, ale dla niego samego nic konkretnego stąd nie wynika. Menedżerowie najniższego szczebla są w jeszcze gorszej sytuacji. Tacy pracownicy mają najmniej praw, nie mają swoich przedstawicieli, są słabo wykształceni, zagrożeni zwolnieniem i najmniej poważani w całej strukturze zarządu. Ale to właśnie oni mają codzienny kontakt z robotnikami. To oni są odpowiedzialni za upowszechnianie przekonań zarządu. Są to menedżerowie, na których pisze się skargi. Menedżerowi najniższego szczebla każe się zwykle dopilnować, by praca została wykonana, i pamiętać, by jego przełożeni nie musieli zawracać sobie głowy tym, co się dzieje.

Korzystnym wyjściem może być wspólne kształcenie majstrów i menedżerów najniższego szczebla. Te grupy, stojące po obu stronach barykady, mają ze sobą wiele wspólnego. Im więcej zauważą u siebie podobieństw, tym lepiej będzie działał system.

Przedsiębiorstwo, w którym są ludzie z zewnątrz i swoi, nie zachowuje się jak jedno stado. Taka sytuacja grozi licznymi trudnościami i konfliktami, którym można częściowo zapobiec.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>