Syndrom „wypalenia się”

Jeżeli jesteś podobny do Adama i chcesz się zmienić, możesz zrobić wiele rzeczy. Najlepiej posłużyć się planem. Wyznacz sobie czas na pracę i czas na zabawę. Nie pracuj dłużej, niż to wynika z planu. Na początku będziesz bardzo niespokojny, ale z czasem nauczysz się planować i skutecznie działać.

Wyznacz sobie czas na rozrywki i przebywanie z rodziną. Na początku poczujesz się zagubiony i będziesz myślał o pracy, którą mógłbyś wykonać, ale wytrwaj w swoim postanowieniu.

Musisz zrozumieć, że syndrom pracoholika to twój problem, a nie największa zaleta, zwłaszcza gdy jesteś menedżerem. Głównym zadaniem menedżera jest pobudzanie ludzi do pracy. Jeżeli okaże się, że uważasz pracowników za leniwych, bezwartościowych, niezaradnych i tak dalej, uświadom sobie, że tak mówi Mózg Dinozaura. Nie skłonisz nikogo do pracy samym gadaniem, co zapewne wiesz już teraz, jeżeli odnosisz się niechętnie do tego, co właśnie przeczytałeś.

Syndrom „wypalenia się”. Jest to jedyne znane mi zaburzenie, któremu nadali nazwę cierpiący na nie ludzie. Pragną oni, byś uwierzył, że jest to dolegliwość spowodowana pracą, że dawali z siebie wszystko, co mogli dopóty, dopóki nie pozostało nic, dopóki nie wypalili się doszczętnie w blasku chwały. Oczywiście jest to pułapka nęcąca tych pracowników, którzy wiedzą, że lepiej jest dawać niż brać.

„Wypalenie się” jest w istocie zaburzeniem moralnym, którego źródłem jest system dwu kategorii – podział na tych, którzy dają, i tych, którzy biorą. Ludzie, którzy doświadczyli „wypalenia się”, nie są tak naprawdę zaharowanymi pracoholikami. Są to zwykle jednostki zawierające z życiem pewną umowę, która nie zostaje dotrzymana.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>