Przypadek Kurtza część 2

Gayle, nowa kierowniczka jednego z mniejszych wydziałów, próbowała obalić Kurtza, ale jej narzekania na małostkowość i złośliwość szefa zaopatrzenia spotkały się z głuchą obojętnością. Nie miała poparcia, które dorównywałoby sile dobrze obwarowanego imperium Kurtza. Gayle została starta na proch.

Ted próbował podejść Kurtza, kupując różne rzeczy za drobną gotówkę i starając się utajnić zapotrzebowanie na podstawowy sprzęt w skomplikowanych rachunkach. Ale Kurtz zawsze potrafił dobrać się do ukrytych skarbów i oznajmiał, że są kosztowne i zbędne. Ted także odpadł z gry.

Kurtz był bożyszczem korporacyjnej dżungli, ale teraz ta sama dżungla pragnęła jego śmierci. Wreszcie Jeffowi udało się zerwać więzy. Jeff nigdy nie dobierał się bezpośrednio do Kurtza. W rzeczywistości prowadził swoje rachunki idealnie i nigdy nie przegapił okazji, by publicznie schlebiać Kurtzowi. W istocie JeiT stosował wiele chwytów, które zaleca się w przypadku, gdy ma się do czynienia z Kurtzami tego świata: Nie pozwól, by weszli ci na głowę i postępuj lak, jak tego od ciebie oczekują.

Ale Jeff pragnął głowy Kurtza. Wiedział, że odetnie Kurtzowi macki, jeżeli znajdzie sposób, by firma mogła zatwierdzać zakupy wyposażenia z pominięciem Kurtza.

Po długich poszukiwaniach w pismach na temat zarządzania, Jeff wystąpił z pomysłem „eksperymentalnego” projektu budżetowego. Zgodnie z tym planem, menedżer nadzorujący projekt otrzymywał odpowiednią sumę, by go zrealizować, w tym pieniądze na zakup sprzętu.

Kurtz protestował twierdząc, że to nic nie wart i nieskuteczny pomysł. Któż inny, jak nie on sam, posiada odpowiedni zasób informacji na temat wszelkich kosztów? Jeff zgodził się z tym i zaproponował, żeby Kurtz sam sporządził projekt budżetowy.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>