Przypadek Barbary

Sama nie miała czasu, żeby zjeść śniadanie, ani chwili. Chyba że poszłaby do biura w koszuli nocnej. Spódnica była za ciasna w pasie. Barbara czuła, że ma wydęty brzuch, bolała ją głowa. Kiedy jechała do pracy, trzęsły jej się ręce. Lada dzień wypadała jej miesiączka i Barbarze zdawało się, że za chwilę eksploduje.

Nie do wiary, jaki to okropny dzień. Telefon Barbary zaczął dzwonić, gdy tylko zdążyła usiąść za biurkiem. Nie przestawał dzwonić całe rano. Jakby tego było mało, wszyscy przychodzili i rzucali dokumenty na jej biurko. Pilne. Do natychmiastowego rozpatrzenia. Wszyscy potrzebowali jej właśnie teraz. Czy nie mogą zostawić jej w spokoju choćby na dwie minuty? Czy nie rozumieją, że ma tylko dwie ręce? Nie ma chwili spokoju, żeby pomyśleć. Następna osoba, która spojrzy na nią krzywo, dostanie za swoje.

Irytacja Barbary jest spowodowana przeładowanym planem dnia, tak w domu, jak i w pracy. Wzmacniają ją fizyczne i emocjonalne objawy napięcia przedmiesiączkowego. Zamiast rzucić się z wściekłością na następną osobę, która zbliży się do biurka, Barbara powinna znaleźć sposób, by się uspokoić i przestawić z Mózgu Dinozaura na myślenie racjonalne.

Podobnie jak Walt, Barbara powinna przestać przypominać sobie listę wszystkich doznanych niegodziwości. Powinna zwolnić tempo reakcji fizycznej, biorąc głęboki oddech i rozluźniając mięśnie. Jeżeli nie może tego zrobić, siedząc przy biurku, pomoże jej krótki spacer do pomieszczenia dla personelu.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>