Kiedy chcesz opuścić gniazdo.. część 2

Kiedy Josha przeniesiono do działu Roya. ten szybko spostrzegł, że młody człowiek ma talent organizacyjny. Wyznaczył Joshowi specjalne zadania, dzięki którym ów wyróżniał się w przedsiębiorstwie, i wychwalał go przed dyrektorem przy każdej sposobności. Josh ochoczo przyjął pomoc Roya i zaczął traktować go jak opiekuna. Wpadał do jego biura na pogawędkę i z prośbą o radę, naśladował jego styl prowadzenia interesów i zostawał po godzinach, by pracować. Roy cieszył się z postępów podopiecznego i sądził, że Josh jest także zadowolony.

Okres wzajemnej sympatii zakończył się, kiedy Josh miał awansować i otrzymać pracę, z którą, według Roya, nie potrafiłby sobie jeszcze poradzić. Mimo to Roy czuł się w obowiązku polecić na to stanowisko i Josha, i jednego ze starszych, bardziej doświadczonych pracowników. Pracę dostał ten drugi, a Josh zdecydował, że nadszedł czas, by poszukać sobie nowego opiekuna.

„Zrobiłem dla niego wszystko, co mogłem – ze smutkiem mówił później Roy. – Sądziłem, że wystarczy, gdy znajdę dla niego bardziej interesujące zajęcia. Nie wystarczyło i uznał, że nie mam dostatecznej siły przebicia, aby pomóc mu zdobyć to, czego chciał.”

Obaj mężczyźni poradzili sobie z okresem przejściowym, utrzymując przez jakiś czas uprzejmy dystans, dopóki Josh nie został przeniesiony na własne życzenie do innego wydziału. W jego karierze zaznaczył się pewien zastój, ale Josh nie wini za to Roya. Roy, ze swojej strony, życzy dobrze Joshowi. Nie może jednak opanować uczucia pewnego rozczarowania nierealnymi oczekiwaniami swego niedawnego protegowanego.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>