Jak poradzić sobie ze swoim Móżgiem Dinozaura?

Jeżeli twój Mózg Dinozaura ciągle rozkazuje ci: „Walcz! Walcz! Walcz!”, musisz zrozumieć swoją skłonność do tego typu zachowań i nauczyć się ulegać jej z umiarem.

– 1. Zawsze najpierw zadaj sobie pytania: „Co zyskam, przystępując do walki w tej sytuacji?”, „Czy to, co wygram, ma dla mnie znaczenie?”, „Czy jest na tyle ważne, by narażać się na wrogość osoby, z którą zamierzam rywalizować?” Zapamiętaj sobie, że to nie świat jest usposobiony wrogo, lecz ty.

– 2. Naucz się właściwie oceniać swoje napięcie. Gdy serce ci wali, gdy sztywnieje ci kark, oddech staje się krótki i ostry, a dłonie zaciskają się w pięści, upewnij się, że masz zamknięte usta. W sytuacjach tego rodzaju milczenie może okazać się zbawienne. Wyjdź do drugiego pokoju, popracuj nad czymś innym. Uspokój się. Pomocna może okazać się znajomość technik fizycznego relaksu. Jedną z wielu dostępnych metod omówimy w rozdziale 18.

– 3. Posłuchaj swojego głosu wewnętrznego. Bądź wyczulony na stwierdzenia typowe dla Mózgu Dinozaura, takie jak: „Nie mogę w to uwierzyć…”, „Mówiłem mu miliony razy…” oraz „Jeśli to nie załatwi sprawy…” Gdy twoja wewnętrzna telewizja nadaje takie programy, zmień kanał.

– 4. Zmuszaj się do tego, żeby pozwolić innym wygrywać. Użyj swojej kory mózgowej. Pozyskanie sojuszników bywa strategią znacznie lepszą niż wygrywanie ze wszystkimi. Dinozaury nie potrzebowały stronników, ale ty powinieneś ich mieć.

– 5. Mimo iż brzmi to nader skomplikowanie, zmuszaj się do uśmiechu i mówienia miłych rzeczy innym ludziom. Wszystkie zwierzęta dysponują sygnałami wskazującymi, że nie żywią wrogich zamiarów. Wśród ludzi takimi znakami są uśmiech i wyciągnięta dłoń. Uśmiechu nie da się pogodzić z agresją. (Tak, zdaję sobie sprawę z istnienia ironii. Można mieć wrogie zamiary i uśmiechać się jednocześnie, lecz, ogólnie rzecz biorąc, im więcej się uśmiechasz i mówisz ludziom miłe rzeczy, tym mniej się złościsz. Spróbuj, a sam się przekonasz.)

– 6. Postaraj się rozwinąć w sobie postawę, którą J.D. Salinger nazywa „paranoją na opak”. Jeden z bohaterów jego powieści powiada: „Wydaje mi się, że jestem paranoikiem na opak. Zawsze podejrzewam, że ludzie spiskują za moimi plecami, żeby mnie uszczęśliwić”. Jest to najbardziej przejrzysta i zwięzła definicja zdrowia psychicznego, jaką tylko można sobie wyobrazić.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>