Ekscentryczny wujaszek i ukochany syn

Gdy szef jest kapryśny lub niezdolny do działania, taki jak opisałem wyżej, często pojawia się w jego otoczeniu jeszcze jedna osoba, posiadająca pewną wiedzę w dziedzinie, w której szef nie jest kompetentny. Takiego człowieka przedstawia się zwykle jako eksperta, mimo że często wcale nim nie jest. Nierzadko przypomina urzędnika policji skarbowej, którego główna umiejętność polega na wynajdywaniu okoliczności usprawiedliwiających samowolę naczelnego gada. Zarabia zwykle kupę forsy i zachowuje się jak wysoko kwalifikowany pachołek.

Na tym stanowisku można najczęściej spotkać dwa typy ludzi. Pierwszy to ekscentryczny wujaszek. Jego wiadomości na temat spraw finansowych pochodzą sprzed dwudziestu lat. Bywa samochwałą i posługuje się perswazją. Jest lojalny w stosunku do szefa i tylko szefa.

Drugi typ to zwykle ktoś inteligentny i ambitny, świeżo upieczony absolwent szkoły biznesu lub wydziału prawa. Traktuje swoją pozycję jako możliwość szybkiego zdobycia władzy.

Jeżeli masz ochotę wziąć się za jednego z szefów-Tatusiów, ci dwaj mogą stać się jego piętą Achillesa. Ekscentryczny wujaszek i ukochany syn popełniają zwykle zasadniczy błąd: dla Tatusia są gotowi podjąć ryzyko pomyłki. W sytuacji zagrożenia Tatuś rzuci ich na pożarcie gadom, by ocalić własną skórę. Za to właśnie, a nie za swoje wiadomości, wujaszek pobiera tak wysoką pensję.

Niekiedy ludzie nie zdają sobie sprawy z faktu, że przyjmuje się ich do pracy na stanowisko tego typu. Jeżeli znajdziesz się w podobnej sytuacji, porozmawiaj z osobą, która pracowała ostatnio w takim charakterze. Postaraj się dokładnie dowiedzieć, jakie są wymagania i jakie obowiązki należy wypełniać. Ekscentryczny wujaszek i ukochany syn powinni zrozumieć, że – nawet gdy popierają system Tatusia ze wszystkich sił – oni poniosą koszty upadku szefa.

Jak się ratować, gdy przedsiębiorstwo jest niezbyt szczęśliwą rodziną?

Pomieszanie ról pełnionych w rodzinie i w świecie interesów może zdarzyć się w każdym przedsiębiorstwie. Nasze Mózgi Dinozaurów narzucają nam podstawowy schemat hierarchii, a nasze doświadczenie rodzinne ostrzega: „Nie denerwuj ojca”. Efektem takiej sytuacji jest często nieporozumienie. Tak jak w okresie dorastania, ludzie zastanawiają się: „Czy to jest normalne?”, „Czy mam prawo czuć się źle w rodzinie?”, „Czy to ja jestem winny, czy oni?” Nie trzeba dodawać, że prowadzi to do zmarnowanych wysiłków, stresu i frustracji.

Wielka różnica między dobrze i źle zorganizowanym przedsiębiorstwem polega na tym, że w dobrze zorganizowanym mówi się o tym, co się dzieje. Struktura firmy nie odgradza tu ludzi od konsekwencji ich działań.

Jeżeli struktura twojego przedsiębiorstwa jest wyjątkowo patologiczna, możesz potrzebować pomocy rodzinnego terapeuty (zwanego zwykle konsultantem do spraw rozwoju organizacji pracy). W większości przedsiębiorstw można jednak porozmawiać na te tematy w sposób racjonalny i zaplanowany.

W tym wypadku najlepiej będzie przyjąć taką strategię, jak wobec rodzica z komedii sytuacyjnej. Skoncentruj się na sprawach najważniejszych i na zmianach, które chcesz wprowadzić, zamiast mówić o tym, że dzieje się źle. Większość z nas jest tak zaprogramowana, aby radzić sobie z konfliktem tylko za pomocą udawania, że sytuacja jest dobra, a my źli, albo za pomocą postępowania właściwego zbuntowanym nastolatkom lub dinozaurom spragnionym władzy. Jeżeli jednak nie lekceważymy konfliktu, powinniśmy pomyśleć o tym, by rozpętać rewolucję, rozgłosić wszem i wobec wiadomość o tym, że jest niedobrze, lub też wspólnie obgadać całą sprawę. Plotkowanie nie jest jednak nigdy działaniem konstruktywnym, chyba że popełniono przestępstwo.

Sytuację należy omówić spokojnie, posługując się korą mózgową. Zdecyduj, czego chcesz zajmij się jedną sprawą na raz. Jeżeli w twojej firmie są ludzie, którzy osłaniają dyrekcję, spróbuj wykorzystać ich dobre strony. Spróbuj ich przekonać, by zgodzili się na zebranie w szerszym gronie, gdzie będzie można porozmawiać z przedstawicielami władz przedsiębiorstwa. Jedyny sposób, by uratować się w sytuacji, gdy twoje przedsiębiorstwo to jedna, wielka, szczęśliwa rodzina, to sprawić, by stało się jasne, że nie wszyscy pracownicy rozpływają się w uśmiechach.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>