Czy firma przypomina rodzinę i czy można nią rządzić jak rodziną?

W alkoholiku można się także zakochać, wierząc, że stanie się innym człowiekiem, gdy będzie przy nim kioś, kto go zrozumie. To jednak zdarza się bardzo rzadko. Nałogowcy przyciągają do siebie nieszczęśliwe związki równie łatwo jak magnes. Jeżeli stwierdzisz, że interesujesz się kimś, kto ma problemy z nałogiem, najwyższy czas zastanowić się nad tą sytuacją. I to szybko!

Jak się ratować, gdy twoje przedsiębiorstwo to „jedna, wielka, szczęśliwa rodzina” Kiedy słyszę, jak ktoś opisuje swoje przedsiębiorstwo jako jedną, wielką, szczęśliwą rodzinę, przeważnie wiem, że mam do czynienia z Tatusiem. Jest szczęśliwy, ponieważ przedsiębiorstwo zostało zorganizowane tak, by go uszczęśliwić – kosztem wszystkich pozostałych pracowników. Może się także zdarzyć, że mam do czynienia z ukochanym wujaszkiem, a nawet mamusią-cierpiętnicą, ale Tatuś wyróżnia się wielkim, szczęśliwym uśmiechem.

Podstawowe reguły hierarchii są zaprogramowane w Mózgach Dinozaurów, lecz szczegółowe instrukcje dotyczące naszych własnych ról wynikają zwykle z układów, w których przyszło nam żyć. Nie ma sposobu, by powstrzymać ludzi od odgrywania ról rodzinnych w miejscu pracy. Dotyczy to zwłaszcza przedsiębiorstw, których właścicielami są całe rodziny.

Czy firma przypomina rodzinę i czy można nią rządzić jak rodziną? Skorzystam z przywileju psychologa i odpowiem – tak i nie. Tak, jeżeli kieruje się nią jak dobrze zorganizowaną rodziną nie, jeśli przypomina zwariowane rodziny, w których wychowała się większość z nas.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>