Buntownik bez powodu część 2

Co więcej, jeżeli uda się przenieść go na wcześniejszą emeryturę, zrób to. Obaj będziecie szczęśliwi. Nie możesz sobie pozwolić na wojowanie z człowiekiem takim jak Dave. Poda cię do sądu, będzie cię nagabywał albo zostanie męczennikiem, a ty za to zapłacisz. Kiedy masz do czynienia z buntownikiem bez powodu, takim jak Dave, twój Mózg Dinozaura krzyczy: „Zabij go!”, ale kora mózgowa powinna powiedzieć: „Zmuś się do uprzejmości wobec niego”. Niezależnie od wszystkiego, postaraj się go pozbyć, gdyż może całkowicie zatruć stosunki w pracy.

Ludzie tacy jak Dave łatwo zapadają na choroby powodowane stresem. Największe problemy ze stresem mają ci, którzy uważają, że nie mają żadnego wpływu na to, co się z nimi dzieje. Kiedy udaję się na konsultacje do jakiegoś przedsiębiorstwa, jedna ze sztuczek, którymi się posługuję po to, by pokazać, jaki jestem mądry, polega na stwierdzeniu: „Wystarczy, że spojrzę na pomieszczenia biurowe i miejsca pracy, a będę mógł powiedzieć, kto z was cierpi z powodu stresu i wyczerpania.”

Jak to robię? Nie patrzę na biurka, na których jest bałagan. Szukam wzrokiem ilustrowanych kalendarzy, w których figuruje trzysta sześćdziesiąt pięć sentencji na każdy dzień roku, mówiących o tym, dlaczego człowiek jest ofiarą losu. Szukam także małych plakietek z charakterystycznymi napisami: „Wytrzymaj do piątku!” albo miejsc pracy przystrojonych nalepkami, figurkami i znaczkami, które, jeśli je dobrze zinterpretować, mówią: „Nie panuję nad tym, co się ze mną dzieje. Walczę ze swoją pracą. Nie lubię jej.”

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>